Jeśli jeszcze nie słyszałaś o Leah Halton, to najwyższy czas nadrobić zaległości! Ta australijska influencerka szturmem podbiła social media i zdobyła serca milionów fanek (i fanów), które z zapartym tchem śledzą jej każdą przemianę, tutorial i zdjęcie z nowym filtrem. Ale kim tak naprawdę jest Leah Halton, jak wygląda jej przepis na idealny makijaż i czy naprawdę ten rozświetlacz za 10 dolarów czyni cuda? Zaparz sobie ulubioną matchę i sprawdź!

Kim jest Leah Halton i dlaczego wszyscy o niej mówią?

Leah Halton to nie tylko kolejna instagramowa piękność – to fenomen. Młoda Australijka, która z pozoru zaczynała jak wiele innych influencerek: selfie w lustrze, kilka filmików na TikToku i… bum! Teraz ma miliony obserwatorów i jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy na platformie. Jej styl łączy romantyzm z domieszką figlarnego kiczu, a w połączeniu z charakterystycznym clean girl look sprawia, że trudno oderwać od niej wzrok.

Urodowe sekrety, które podbijają TikToka

W świecie, gdzie jeden nieudany eyeliner może zrujnować dzień, Leah wydaje się żyć w rzeczywistości bez makijażowych wpadek. Jak ona to robi? Otóż, jej sekrety wcale nie są tak nieosiągalne, jak mogłoby się wydawać. Jednym z jej ulubionych trików jest mieszanie podkładu z rozświetlaczem dla efektu „dewy skin”, który sprawia, że wygląda jakby dopiero wróciła z kręcenia reklamy w tropikach.

Kolejnym nieoczywistym tipem, który regularnie pokazuje w swoich filmikach, jest stosowanie balsamu do ust jako subtelnego rozświetlacza na kości policzkowe. Jak mówi sama Leah – „It’s juicy, it’s glowy, it’s me.” Nie możemy się nie zgodzić.

Rytuały piękna – dzień z życia gwiazdy

Leah Halton nie jest typem dziewczyny, która przekopała pół Sephory w poszukiwaniu idealnego eyelinera (choć… może?). Jej poranna rutyna to połączenie minimalizmu i skutecznych klasyków: oczyszczanie twarzy nietłustym żelem, tonik z kwasem hialuronowym i serum, które kosztuje mniej niż lunch w modnej kawiarni. Całość kończy lekki makijaż i – uwaga – obowiązkowe podkręcenie rzęs nawet, jeśli nie wychodzi z domu. „Czuję się wtedy jak główna bohaterka własnego serialu” – mówi z uśmiechem.

Wieczorem? Wieczorem czas na maseczki. Najczęściej te z glinką lub koreańskie płachty. Tak, Leah ma też swoją ulubioną maseczkę „wodą ziołową i esencją z mchu” – cokolwiek to znaczy, wygląda po niej jak milion dolarów.

Leah Halton jako stylowa inspiracja

Choć wielu osobom Leah kojarzy się głównie z urodą, trzeba przyznać, że jej styl to osobna kategoria do skopiowania. Uwielbia pastelowe barwy, dziewczęce sukienki, ale potrafi zaskoczyć edgy stylizacją z oversize’ową kurtką skórzaną i ciężkimi butami. Nie boi się eksperymentów modowych i właśnie za to pokochali ją fani. Jej Instagram to kopalnia pomysłów – zarówno dla marzycielek, jak i dla buntowniczek.

Czy naprawdę jest taka idealna?

No cóż, nikt nie jest idealny (tak mówimy sobie rano, patrząc w lustro), ale Leah robi wszystko, by udowodnić, że pewność siebie to najpiękniejszy kosmetyk. Niezależnie od tego, czy nagrywa film z przygotowań do randki, czy dzieli się swoimi gorszymi dniami, robi to z wyczuciem i autentycznością. Zresztą, nie bez powodu Leah Halton doczekała się już wielu artykułów i analiz – jej wpływ na digitalowe pokolenie zasługuje na porządną rozprawę magisterską z influencerologii.

Leah Halton udowadnia, że piękno tkwi w prostocie, ale też w odrobinie błysku. Jej urodowe triki można z powodzeniem odtworzyć we własnej łazience, a podejście do internetu – pełne luzu i dystansu – inspiruje tysiące młodych dziewczyn. Jest barwną postacią w świecie cyfrowego glamouru, ale też kimś, kto ewidentnie zna się na rzeczy. I właśnie dlatego stale rośnie liczba osób, które codziennie klikają „follow”.