Od zbuntowanej nastolatki do gwiazdy Hollywood
Jeśli Twoje serce wciąż bije szybciej na wspomnienie serialu „Skins”, to nazwisko Kaya Scodelario zapewne nie jest Ci obce. Ta brytyjska aktorka, która zadebiutowała rolą Effy Stonem, ujęła widzów tajemniczym spojrzeniem, charyzmą i – nie oszukujmy się – niezaprzeczalnym talentem. Ale kim tak naprawdę jest kobieta, która z nastoletniego buntu na ekranie przeskoczyła do wielkoekranowych hitów? Przed Wami fascynująca podróż przez życie, karierę i najnowsze projekty tej wszechstronnej artystki.
Od lalki Barbie do ekranu – początki i droga na szczyt
Kaya Scodelario przyszła na świat 13 marca 1992 roku w londyńskim dzielnicy Haywards Heath. Jej pełne nazwisko – Kaya Rose Scodelario-Davis – to ukłon zarówno w stronę brytyjskich korzeni, jak i brazylijskiej mamy, która wpojała jej miłość do kultury Ameryki Południowej. Zanim jednak zaczęła zawładnąć ekranami, była raczej typowym introwertycznym dzieckiem z ogromnym marzeniem: chciała zostać aktorką.
W wieku zaledwie 14 lat Kaya dołączyła do obsady serialu „Skins”, gdzie z niewielkiej rólki błyskawicznie awansowała na jedną z głównych bohaterek. Jej Effy była równie hipnotyzująca, co niepokojąca – i choć mówiła niewiele, każda scena z jej udziałem miała ogromny ciężar emocjonalny. To właśnie wtedy świat po raz pierwszy usłyszał nazwisko Scodelario – i od razu zapamiętał.
Przeskok do Hollywood i… zombie!
Po sukcesie „Skins”, Kaya nie spoczęła na laurach. Jej portfolio zaczęło szybko pęcznieć, a największe tytuły filmowe same pukały do jej drzwi. Zagrała m.in. w trylogii „Więzień labiryntu”, gdzie wcieliła się w postać Teresy Aguilar – dziewczyny o tajemniczej przeszłości i zdeterminowanej misji. Film, oparty na bestsellerowej powieści Jamesa Dashnera, z miejsca zyskał status kultowego wśród fanów sci-fi i młodzieżowych thrillerów.
No, ale kto by się spodziewał, że ta sama Kaya, która kiedyś siedziała w kadrze z papierosem i melancholijnym spojrzeniem, będzie uciekać przed wygłodniałymi zombie i rozwikływać zagadki tajnych placówek badawczych? To się nazywa aktorska transformacja!
Piraci, krokodyle i inne przygody
Równie istotnym punktem w karierze aktorki była rola w filmie „Piraci z Karaibów: Zemsta Salazara” z 2017 roku. Wcieliła się tam w wykształconą astronomkę, Carinę Smyth – odważną, dowcipną i niezależną kobietę, która potrafiła zawstydzić niejednego korsarza. Krytycy podkreślali, że dodanie tej postaci do pirackiej załogi tchnęło w serię świeże powietrze.
Ale to nie koniec przygód w wodnych klimatach. W 2019 roku Kaya zagrała w thrillerze „Pełzająca śmierć” (oryg. „Crawl”), gdzie musiała stawić czoła nie tylko powodzi, ale i grupie naprawdę nieuprzejmych aligatorów. Czyli: Hollywood nauczyło się, że jeśli ktoś może przetrwać psychiczne zawirowania Effy, to tym bardziej da radę krokodylom w piwnicy.
Najnowsze projekty i życie prywatne z klasą (i humorem)
Obecnie Kaya nie zwalnia tempa. Niedawno zagrała w serii „The Pale Horse” – adaptacji powieści Agathy Christie – oraz w filmie „Don’t Make Me Go”, gdzie pokazała dramatyczne umiejętności aktorskie na naprawdę wysokim poziomie. Jej wybory ról świadczą o tym, że nie boi się żadnego gatunku – ani thrillerów psychologicznych, ani opowieści detektywistycznych, ani nawet filmów akcji z elementami science-fiction. Takie podejście sprawia, że Scodelario pozostaje nieprzewidywalna – a to w Hollywood atut nie do przecenienia.
W życiu prywatnym Kaya to żona i mama. Od 2015 roku związana jest z aktorem Benjaminem Walkerem, z którym tworzy wręcz instagramowy ideał: wspólne zdjęcia z dziećmi, kulisy życia na planie i mnóstwo humoru. Jeśli jeszcze nie obserwujesz jej na Instagramie – to najwyższy czas nadrobić tę zaległość.
Więcej informacji o aktorce (w tym jej wzroście, wieku i rodzinie) znajdziesz w tym obszernym artykule o Kai Scodelario.
Kaya Scodelario to zdecydowanie więcej niż tylko „ta dziewczyna z Skinsów”. To aktorka, która potrafi odnaleźć się w każdej roli, nie boi się wyzwań i konsekwentnie kreuje własną markę w świecie show-biznesu. Od brytyjskich seriali po hollywoodzkie blockbustery – nie można jej nie zauważyć.
Aktorka nadal pracuje nad kolejnymi projektami filmowymi, a plotki głoszą, że szykuje się także do reżyserii. Czy będzie równie hipnotyzująca po drugiej stronie kamery? Tego jeszcze nie wiemy, ale jedno jest pewne – warto trzymać rękę na kinowym pulsie, bo Kaya (czy raczej Królowa Scodelario) zdecydowanie nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa.