W ostatnich latach Internet przyzwyczaił nas do tego, że memy żyją krócej niż mleko bez laktozy w hipsterskiej lodówce. Jednak niektóre wbijają się w naszą zbiorową świadomość z siłą równą nielegalnemu ściąganiu z komunikatora na lekcji matematyki. Właśnie takim fenomenem stała się karta stałego konfidenta — dowcip, który z biegiem czasu urósł do rangi internetowego symbolu. Ale co by było, gdyby ten mem przybrał realną formę? Jak wyglądałoby życie z plastikową legitymacją wsypywacza? Czas to sprawdzić!

Geneza Konfidenta – Skąd się wzięła karta?

Kiedy słyszymy słowo konfident, zazwyczaj kojarzy się ono z mrocznymi czasami, podsłuchami w PRL-u albo z gościem, który za batonika w szkolnym sklepiku opowie wszystko o nieodrobionym zadaniu domowym. Jednak Internet postanowił podejść do sprawy na luzie. Karta stałego konfidenta to oczywiście mem — ironiczne wydanie lojalnościowej karty, którą przypisalibyśmy osobom nadgorliwie donoszącym na innych. Zyskała popularność dzięki forom i komentarzom, gdzie w odpowiedzi na przesadnie dokładne raportowanie cudzych przewinień internauci zaczęli wręczać „virutalną” kartę konfidenta, często z numerem i ważnością do końca Internetu.

Jak zdobyć Kartę Stałego Konfidenta?

Oficjalnie? Nie zdobywaj jej. Serio. Chyba że traktujesz to wyłącznie w kategorii internetowego żartu i formy satyry. Bo zdobycie jej naprawdę oznaczałoby spełnienie pewnych… delikatnie mówiąc, nieetycznych kryteriów. W internecie karta stałego konfidenta trafia do osób, które z maniakalną precyzją relacjonują łamanie regulaminów, przeklejają niezaszyfrowane wykroczenia albo zupełnie bez ironii donoszą do moderatorów. Jeśli więc każda okazja do kliknięcia Zgłoś naruszenie powoduje u Ciebie dreszcz ekscytacji – jesteś na dobrej drodze do jej zdobycia!

VIP-level konfidenta, czyli jakie przywileje oferuje ta karta?

Oto moment, na który czekaliśmy – co tak naprawdę daje posiadanie tej prestiżowej (wątpliwie) karty? Po pierwsze: wstęp do elitarnego grona internetowych kontrolerów moralności. Otrzymujesz niepisane prawo do dramatyzowania w komentarzach, używania CAPS LOCKA i dodawania na końcu każdego zdania wykrzyknika. Po drugie: możesz poczuć moralną wyższość – w końcu jesteś tym, który „pilnuje porządku”. I choć realnie nie dostaniesz rabatu na paczkę chipsów w Żabce ani darmowego wejścia na imprezę techno, to Twój cyfrowy ego boost poszybuje w kosmos.

Komu przysługuje karta? Czy ja też mogę ją mieć?

Teoretycznie każdy może stać się posiadaczem tej wirtualnej błyskotki. Jeśli regularnie tworzysz posta pod tytułem „widzę, że ktoś znowu złamał regulamin”, jeśli prowadzisz anonimowe raporty zachowań w grupie osiedlowej albo uprawiasz subiektywne śledztwa na Facebooku (czy ta sąsiadka naprawdę miała pozwolenie na grillowanie na balkonie?) — congratulacje, karta już puka do twoich drzwi. Ale pamiętaj, że cała zabawa polega na ironii. Więc zanim przyjmiesz ją z dumą, upewnij się, że nie bierzesz tego zbyt serio, bo wtedy… no cóż, stajesz się poniekąd archetypem samego żartu.

Dlaczego świat pokochał ten żart?

Karta stałego konfidenta trafiła w idealny moment historii Internetu — erę wszechobecnego oceniania, recenzji, raportów i ostrzeżeń. Sieć codziennie pełna jest małych i dużych afer, a użytkownicy stają się sędziami, ławnikami i katami w jednym. To właśnie dlatego ta karta bawi – bo w humorystyczny sposób komentuje rzeczywistość, w której żyjemy. A że wszyscy kochamy odrobinę absurdu, ironii i memowych odniesień, nic dziwnego, że mem ten zrobił ogólnopolski rajd przez wszystkie możliwe fanpage’e, profile i historie z życia wzięte.

Jak widać, karta stałego konfidenta to coś więcej niż tylko zabawny obrazek – to manifest współczesnego internauty, który z jednej strony żartuje z nadgorliwców, a z drugiej gdzieś głęboko w duszy wie, że czasem sam nie może się powstrzymać przed kliknięciem zgłoś. Żyjemy w czasach, gdzie każdy jest potencjalnym recenzentem, krytykiem i samozwańczym obrońcą zasad. Dlatego zamiast traktować ten mem (i jego przywileje) śmiertelnie poważnie – śmiejmy się z niego razem. Bo jeśli w przyszłości pojawią się karty VIP dla mistrzów ironii – będziesz miał już niezły staż.

Przeczytaj więcej na: https://meskimagazyn.pl/karta-stalego-konfidenta-co-to-jest-geneza-i-znaczenie-mema/