Włóżcie fartuchy, zaostrzcie noże i przygotujcie tarki – dziś przenosimy się w smakowe rejony Grecji, by odkryć jedno z najbardziej zakręconych ciast w historii cukiernictwa. Dosłownie zakręconych! Ciasto Kataifi, bo o nim mowa, wygląda jak kulka nitek spaghetti, która wpadła do garnka z miodem i bakaliami. A teraz wyobraźcie sobie, że tę grecko-orientalną delicję możecie znaleźć w jednym z najpopularniejszych dyskontów w Polsce. Tak, tak – ciasto kataifi Lidl to aktualnie produkt, który rozgrzewa kulinarne fora i media społecznościowe szybciej niż Mikser KitchenAid na najwyższych obrotach. Gdzie go szukać i jak zamienić ten gąszcz nitek w deser, którego nie powstydziłaby się żadna ciocia z Salonik?

Ciasto Kataifi – co to za słodkie węzełki?

Na pierwszy rzut oka przypomina włosy anioła z rozczochranym ADHD. Kataifi to ciasto filo przeciągnięte przez maszynkę, która zamienia je w cienkie jak pajęcza nić paseczki. Te zintegrowane makarony są bazą do fenomalnych słodkości, które często pojawiają się na greckich stołach przy specjalnych okazjach – od świąt, przez wesela, aż po „bo akurat miałem chęć na coś słodkiego”. Kataifi nadziewa się zazwyczaj orzechami, polewa syropem z miodu i cytryny, a czasem dorzuca się do niego mnóstwo pistacji, bo kto by oszczędzał na orzechach!

Kataifi spotyka Lidla – kulinarna kolaboracja dekady

Jeszcze kilka lat temu, jeśli ktoś chciał przyrządzić kataifi, musiał znaleźć specjalistyczny sklep z kuchnią bałkańską lub polecieć czarterem na Kretę. Ale oto Lidl — mistrz dostrzegania niszowych trendów — postanowił zaskoczyć nas i wprowadził ciasto kataifi Lidl do swojej oferty. Przeważnie pojawia się w ramach tygodnia greckiego, więc warto śledzić gazetki, aplikację mobilną lub zaprzyjaźnioną sąsiadkę-emerytkę, która i tak wie, co będzie w promocji z trzytygodniowym wyprzedzeniem.

Ciasto jest zapakowane w porządne, chłodzone opakowanie i sprzedawane w lodówkach obok ciast filo, serów feta i oliwek większych niż polskie jabłka. Uwaga – znika w tempie błyskawicznym! Plotka głosi, że jedna z warszawskich blogerek musiała stoczyć pojedynek na wózki z pewnym panem w dziale chłodnia. Walka była zacięta, ale kataifi warte było każdej rysy na felgach.

Jak przygotować ciasto kataifi w domowym zaciszu?

No dobrze, ciasto kupione, co dalej? Przede wszystkim – rozmrażamy. I to delikatnie, nie w mikrofalówce, bo wtedy zamienicie je w jedwabny dywan z lat 70. Idealnie sprawdzi się kilka godzin w lodówce lub 30 minut na blacie kuchennym. Następnie nitki rozdzielamy jak włosy przed pierwszym dniem szkoły – dokładnie, z czułością i bez szarpania.

Najpopularniejsza wersja to kataifi z nadzieniem orzechowym. Mieszacie posiekane orzechy włoskie, pistacje, odrobinę cynamonu i cukru. Łapiecie porcję ciasta, układacie nadzienie i zawijacie w rulonik. Trochę jak sushi, tylko greckie, piekące się do chrupkości i nie zawierające ryby. Pieczemy ok. 30 minut w 180°C, aż się ładnie zarumieni. Na koniec – polewamy syropem przygotowanym z miodu, cytryny i wody. Voilà! Grecka słodycz gotowa i nie trzeba było wykupywać wycieczki na Rodos.

Co jeszcze można zrobić z kataifi?

Jeśli myślicie, że kataifi nadaje się tylko do deserów, to czas poszerzyć kulinarne horyzonty. To szalone ciasto sprawdza się też w wersjach wytrawnych! Można je owinąć wokół krewetek, posmarować masłem i upiec – powstaje wtedy coś a la tropikalne paluszki rybne. A może kulki z sera feta zawinięte w kataifi i usmażone na złoto? Brzmi jak imprezowa petarda, smakująca jak oryginalna przystawka z małej greckiej tawerny!

Eksperymentujcie: dodajcie trochę świeżych ziół, zamieńcie orzechy na masło orzechowe (tak, ktoś już próbował) albo do środka włóżcie kostkę gorzkiej czekolady. Kataifi nie ocenia – ono przyjmuje wasze pomysły z otwartymi nitkami.

Ciasto kataifi Lidl to idealny pretekst, by zabawić się w kulinarnego odkrywcę i dodać odrobinę greckiego słońca do swojego menu. Czy to deser na świąteczny stół, przekąska na imprezę, czy po prostu sposób na nudę w kuchni – kataifi wprowadzi do waszego domu nie tylko smak, ale i sporo uciechy z samego przygotowywania.

Przeczytaj więcej na: https://feminin.pl/ciasto-kataifi-z-lidla-co-to-jest-i-jak-je-przygotowac-krok-po-kroku/.